Zimowa uważność z Ajurwedą. Proste (i smaczne) sposoby na powrót do równowagi

Uważność w kuchni

Praktyka uważności może stać się Twoją przewodniczką po tym, jak wpływa na Ciebie sezonowość. To właśnie dzięki niej będziesz w stanie zauważyć, doświadczyć i odpowiedzieć na to, jakie masz potrzeby w danym momencie, a zimowa aura zdecydowanie różni się od tej, której możesz doświadczyć w innych porach roku.

Czy zauważyłeś(-łaś), że wraz z nadejściem zimy zacząłeś(-aś) czuć się inaczej? Być może masz większą chęć na to, żeby zostać w domu i niekoniecznie wybierasz spotkanie ze znajomymi jako wymarzoną formę spędzenia wieczoru. A może czujesz, że masz o wiele mniej energii i siła grawitacji wydaje się mocniejsza niż normalnie, a Twoim królestwem stała się kanapa? 
Może być też tak, że mimo to starasz się zachować taką samą efektywność jak wcześniej, ale przychodzi Ci to z ogromnym trudem i nie do końca wiesz, czym to jest spowodowane. To całkowicie naturalne. Podlegasz tym samym prawom, co otaczająca Cię natura. A ona właśnie zapadła w zimowy sen. 
Ajurweda już od ponad pięciu tysięcy lat wnikliwie się nam przygląda, podpowiadając, jak możemy powrócić do równowagi dzięki jeszcze lepszemu synchronizowaniu się z rytmem natury i podporządkowaniu się jej prawom. To sprawia, że z jej perspektywy każda pora roku wydobywa z nas nieco inne jakości i rodzi zupełnie inne potrzeby (w ajurwedzie nazywamy to ­ritucharya – rytmem pór roku). Wiosna jest czasem powolnego budzenia się po zimowym śnie – wracaniem do życia, rozkwitaniem. Lato nęci nas gorącymi promieniami słońca – jest czasem zbierania plonów i sprzyja odpoczynkowi w kwitnącej naturze. Jesień to z kolei czas wzmożonego działania, ale także stopniowego przygotowywania się na nadejście zimy. Zimy, która jest jak wciśnięcie przycisku „stop”. Zimy, która otula ciepłym kocem, rozgrzewa pachnącą korzenną herbatą, a przy okazji zaprasza nas do podsumowań i refleksji nad tym, jak wyglądały ostatnie miesiące. Do tego, żeby zwolnić tempo i zajrzeć w głąb siebie.

Zima z ajurwedyjskiej perspektywy 

W ajurwedzie pojawia się wiele symbolicznych zwrotów, które budują jej uniwersalny język. Jego uniwersalność sprawia, że dzięki niemu jesteśmy w stanie opisać podobnymi zwrotami zarówno to, co wydarza się w naszym organizmie, jak i to, jak wygląda np. pogoda za oknem. To sprawia, że o wiele łatwiej jest uchwycić zależności przyczynowo-skutkowe między różnymi, czasem pozornie niepowiązanymi elementami. 
U podłoża jej koncepcji pojawia się teoria dotycząca dosz – trzech bioenergii, które są funkcjonalnym ujęciem naszego organizmu. Vata to energia, która jest związana z ruchem i przekazem informacji, Pitta – z metabolizmem i transformacją, a Kapha – z budową i regeneracją. Każda z nich dominuje podczas poszczególnych pór roku, wpływając na nasze dolegliwości, zachowania i emocje.
Mówiąc językiem ajurwedy, zima to moment, w którym kumuluje się Kapha. To energia, która w momencie, gdy jest w równowadze, zwiększa Twoje poczucie uziemienia, stabilności i ciężkości. Pomaga w znalezieniu chwili wytchnienia, w transformującym odpoczynku, który dodaje sił i inspiruje do dalszych działań. To naturalna kolej rzeczy, że po paru miesiącach intensywnego działania i kierowania nieustannie swojej energii na zewn...

Pozostałe 80% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Przypisy