Brak wyników

Narzędzia mindfulness w praktyce

8 listopada 2019

NR 5 (Listopad 2019)

To, co nieoczekiwane – czym trudność może wzmocnić?

0 28

Los wystawia nas na różne próby, a my, mimo usilnych starań, nie jesteśmy w stanie wszystkiego kontrolować. Niespodziewane ekstremalne sytuacje mogą stawać się doświadczeniami traumatycznymi, powodującymi psychiczne cierpienie. Słowa Alberta Einsteina: „W sercu każdej trudności spoczywa ukryta możliwość” mogą stać się inspiracją do przyjrzenia się traumie w wymiarze zarówno trudności, jakie powoduje w życiu osoby doświadczonej przez zdarzenie traumatyczne, jak i przyczynku do rozwoju pełnego, wartościowego życia z samym sobą i innymi ludźmi.

Każdy człowiek w ciągu swojego życia doświadcza wielu trudnych, stresujących, a czasem zagrażających życiu i zdrowiu sytuacji. Pracując z pacjentami, często słyszymy: „to wydarzenie było traumatyczne”, „mam traumę”, „miałam dziś traumatyczny dzień”. Można zauważyć, że trauma stała się atrakcyjnym słowem, często opisującym de facto doświadczany stres. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie zdarzenia traumatyczne są stresujące, ale nie wszystkie zdarzenia stresujące są traumatyczne. Jak więc odróżnić traumę od stresu? Po czym poznać, że doświadczyliśmy traumatyzującego wydarzenia?

Trauma a stres

Szukając rozróżnienia powyższych pojęć, warto odnieść się do koncepcji stresu Jaapa M. Koolhaasa, który podkreśla obiektywną wagę stresora. W ujęciu tym stresor to wyzwanie ze strony środowiska, a zaangażowanie się w nie przekracza zdolności regulacyjne organizmu. Odbywa się to głównie za sprawą nieprzewidywalności sytuacji i braku możliwości kontrolowania tego, co się wydarza. W swoich pracach badacz koncentruje się na sterowalności, przewidywalności i intensywności stresora jako kluczowych determinantach behawioralnej i fizjologicznej reakcji na stres. Oznacza to, że nieprzewidywalność i niekontrolowanie (brak reakcji wyprzedzającej i utrata kontroli) są głównymi cechami stresujących doświadczeń, które można zakwalifikować jako cierpienie, i mogą mieć negatywne konsekwencje dla organizmu. W dalszej kolejności pojawia się reakcja na stres, podczas której następuje całkowita mobilizacja organizmu i większość układów w ciele człowieka pracuje bardzo intensywnie. Poszczególne układy funkcjonują tak, by zapewnić osobie stan równowagi – są gotowe do wzmożonej pracy, lecz jeśli nie muszą intensywnie pracować, zwalniają tempo do minimalnego w danej chwili. Przywrócenie i utrzymanie wewnętrznej równowagi, czyli powrót do homeostazy, przebiega dzięki dostosowaniu się organizmu do zmian zachodzących w środowisku. Zdarza się, że proces adaptacji jest bardzo kosztowny dla organizmu i homeostaza jest znacznie zakłócona. Możemy wówczas zaobserwować u osoby stan urazu fizycznego lub psychicznego. 
Według polskich badaczy zajmujących się tematyką traumy, profesora Bogdana Zawadzkiego i profesora Jana Strelaua, „trauma definiowana jest jako stan psychiczny lub fizyczny wywołany działaniem realnie zagrażających zdrowiu i życiu czynników zewnętrznych (przyroda, ludzie), prowadzący często do głębokich i długo utrzymujących się zmian w funkcjonowaniu człowieka, które wyrażają się w zaburzeniach somatycznych i psychicznych”. W swoich pracach badawczych profesor Strelau zauważa, że wydarzenie traumatyczne (urazowe) doprowadza do przeżycia ekstremalnego stresu. Rezultatem takiego doświadczenia mogą być znaczne i utrwalone trudności uniemożliwiające powrót do funkcjonowania osoby sprzed zdarzenia, co w konsekwencji doprowadza do zaburzenia stresowego pourazowego (PTSD). Warto zauważyć, że mówimy o traumatycznym stresorze, czyli zdarzeniu urazowym, jeśli osoba doświadczyła poważnego zranienia, śmierci lub zagrożenia integralności cielesnej własnej albo innych osób. Istotne jest bezpośrednie narażenie, czyli uczestniczenie w zdarzeniu, lub uzyskanie informacji o zagrożeniu życia, o nieoczekiwanej, gwałtownej śmierci lub o zranieniu bliskiej osoby i przeżywane wówczas uczucie „silnego strachu, bezradności lub przerażenia” (APA 2000).
Dane z badań epidemiologicznych wskazują na duże rozpowszechnienie zdarzeń traumatycznych. Możemy zaliczyć do nich katastrofy naturalne (huragan, powódź, tornado, trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu, zejście lawiny), przemysłowe (pożar, wybuch, wyciek toksyczny, katastrofa nuklearna), komunikacyjne (wypadek drogowy, katastrofa lotnicza, kolejowa, morska), różne formy przemocy (nadużycia seksualne, szczególnie w dzieciństwie, porwanie, tortury, napad, pobicie, rabunek), doświadczenia wojenne (walka na froncie, bombardowanie), a także zdarzenia, które wiążą się z wykonywaniem danego zawodu, np. ratownika, strażaka, policjanta (APA 2013).
Szukając odpowiedzi na pytanie dotyczące różnic między stresem a traumą, warto zauważyć uproszczone rozbieżności. Stres jest reakcją organizmu w odpowiedzi na wydarzenie, które obciąża, zakłóca równowagę lub przekracza zdolności osoby do skutecznego poradzenia sobie z sytuacją. Istotą stresu jest konieczność zaadaptowania się, przystosowania do nowej sytuacji, która stanowi wyzwanie i wymaga zmiany, by odzyskać równowagę. Trauma zaś – jako uraz w sensie psychologicznym – jest stanem psychicznym wywołanym działaniem zagrażających zdrowiu i życiu czynników zewnętrznych, prowadzącym do głębokich zmian w funkcjonowaniu człowieka. 

Negatywne skutki doświadczeń traumatycznych

Główną motywacją człowieka jest poszukiwanie sensu.
Tak naprawdę nie miało znaczenia to, 
czego my oczekujemy od życia, ale raczej to,
czego życie oczekiwało od nas.

Viktor Frankl

W ciągu życia każdy człowiek doświadcza negatywnych sytuacji, które mają charakter ekstremalny i traumatyczny. Co prawda, ocena tych zdarzeń jest subiektywna, lecz ich występowanie jest powszechne. Większość osób po takich doświadczeniach, często bez obrażeń fizycznych, narażona jest na odczuwanie negatywnych skutków przede wszystkim w sferze psychicznej. Osoby zauważają negatywne emocje, ­poczucie ­przerażenia towarzyszące podczas codziennych czynności, czasem wręcz opisują to jako własny udział w horrorze. 
Zdarza się również, że występuje poczucie odrętwienia, szoku, zagubienia czy wycofania. Poważnym skutkiem dla osoby doświadczającej wydarzenia traumatycznego może być zespół stresu pourazowego (posttraumatic stress disorder – PTSD), co można nazwać „stanem zawieszenia się” naturalnych mechanizmów radzenia sobie z traumą. Jest to zespół objawów, które występują łącznie i stanowią rodzaj błędnego koła. Ten określony zbiór reakcji na traumę, utrzymujący się dłużej niż miesiąc od zdarzenia, może prowadzić do zespołu stresu pourazowego. Do charakterystycznych objawów należą przede wszystkim powracające wspomnienia, obrazy, myśli dotyczące przeżytej sytuacji, tzw. intruzje, sny nasycone emocjami, próby unikania myślenia o wydarzeniu, o emocjach z nim związanych, wzmożona czujność, drażliwość, lęk, zniecierpliwienie, trudności w koncentracji uwagi, wycofanie się z kontaktów towarzyskich, ciągłe zmęczenie.

Wpływ wydarzeń traumatycznych na życie człowieka

Zderzenie ze śmiercią własną lub innych osób należy do najtrudniejszych doświadczeń w życiu człowieka. W momencie, kiedy niespodziewanie stajemy w ­­­­­­­­obliczu zagrożenia życia, wyzwalają się w nas bardzo silne emocje. Biorąc pod uwagę fakt, że traumy przydarzają się niespodziewanie, nie jesteśmy przygotowani na konfrontację z niebezpieczeństwem. Dlatego w chwili traumatycznego zdarzenia, chcąc poradzić sobie w tak trudnej, nagłej i przekraczającej nasze zasoby radzenia sobie sytuacji, organizm stara się jak najszybciej zareagować, najlepiej jak w tych okolicznościach potrafi, aby nas uchronić. Przystosowując czynności fizjologiczne, mentalne i emocjonalne do zaistniałej sytuacji, decyduje się na reakcję walki, ucieczki lub zamrożenia. Istotne jest to, że często decydująca jest szybkość działania – nie ma czasu na rozeznanie i zrozumienie sytuacji, więc niektóre fragmenty czy szczegóły wydarzenia są pomijane, aby ograniczyć dopływ zbędnych informacji z zewnątrz. Wpływa to na możliwość skupienia się na najważniejszych w danej chwili bodźcach. W konsekwencji tego osoby doświadczające takich przeżyć czują dezorientację, a także tracą równowagę psychiczną. Wydarzenie traumatyczne często wpływa na sposób myślenia o sobie, innych ludziach i otaczającym świecie. Trudno jest przywrócić spokój i nie myśleć o niebezpieczeństwach, które mogą nas jeszcze spotkać.
Reakcje fizyczne i psychiczne na sytuacje przypominające o traumatycznym wydarzeniu u każdego człowieka są inne. W dużej mierze zależą one od jego interpretacji, wcześniejszych doświadczeń oraz przekonań dotyczących siebie i świata. Należy pamiętać, że nie ma dobrych lub złych sposobów przeżywania traumy. Występujące trudności psychologiczne, fizjologiczne są normalną reakcją na nienormalną, niecodzienną i niespodziewaną sytuację, jaką jest zetknięcie się z zagrożeniem życia.

Trauma przez duże „T” i małe „t”

Dotychczas omówione wydarzenia traumatyczne oraz ich wpływ na funkcjonowanie człowieka wydają się oczywiste w rozumieniu traumy przez duże „T”. Jednak istotą postrzegania traumy jako czynnika sprzyjającego transformacji emocjonalnej czy umysłowej na drodze do dobrego, pełnego życia jest zrozumienie, że ludzie mogą być straumatyzowani przez dowolne doświadczenie, które postrzegają jako zagrażające. Istotnymi czynnikami wpływającymi na to postrzeganie jest wiek, doświadczenia życiowe, temperament. Decyduje o tym percepcja zagrożenia, a także niezdolność poradzenia sobie z nim. To, co dla mnie – terapeutki na co dzień stykającej się z osobami doświadczającymi różnych trudności – jest bardzo istotne, to zwracanie szczególnej uwagi na dzieciństwo, historię rozwojową oraz najwcześniejsze relacje, bo to one kształtują ­późniejszą strukturę psychiki, a także wywierają stały i aktywny wpływ na świat wewnętrzny danej osoby.

Dlaczego niektóre rodzaje doświadczeń z dzieciństwa pozostawiają w nas traumę?

Wczesne doświadczenia kontaktów z ludźmi w nieunikniony sposób determinują natężenie zranień psychicznych, które powstają w wyniku traumatycznych kolizji ze światem zewnętrznym. Od okresu prenatalnego to relacja z najbliższymi osobami jest relacją, która wpływa na kształtowanie się struktury psychicznej. I to te struktury odpowiadają później za zakres i sposób powrotu do równowagi po trudnym doświadczeniu. Doktor Elżbieta Zdankiewicz-Ścigała definiuje traumę relacyjną, czyli traumę przez małe „t”, jako traumę, w której złe doświadczenia mogą wywoływać poważne skutki, jeśli się powtarzają. Wiele doświadczeń awersyjnych we wczesnym dzieciństwie – związanych z zaniedbaniem, odrzuceniem, złym traktowaniem w bliskiej relacji z opiekunem – jest przyczyną ukształtowania pozabezpiecznego przywiązania, które nacechowane jest lękiem, złością, wstydem, poczuciem winy czy krzywdy (APA 2013). Takie sytuacje nie spełniają kryteriów traumy zdefiniowanej w DSM-5, kiedy jednak uzmysłowimy sobie, że dotyczą małego dziecka, które jest bezradne, skazane na takich, a nie innych bliskich opiekunów, to z perspektywy tego dziecka zdarzenia są traumą przez duże „T”. Są to wydarzenia, które zagrażają życiu dziecka i jego integralności psychicznej.

Rodzaj przywiązania wczesnodziecięcego

Wiele dostępnych badań wskazuje, że te pierwsze, najbardziej podstawowe sposoby wchodzenia w relacje stanowią indywidualną matrycę, skrypt do tego, by w dorosłości szukać, nawiązywać i utrzymywać więzi w bliskich, intymnych relacjach. Upraszczając obszerne wyniki badań, warto zwrócić uwagę na styl więzi, który – będąc pierwotnym przywiązaniem – jest bazą do uczenia się sposobu przeżywania emocji oraz odgrywa podstawową rolę w utrzymywaniu równowagi emocjonalnej.
Przywiązanie bezpieczne rozwija się w warunkach poczucia bezpieczeństwa, kiedy opiekunowie są na ogół dostrojeni do dziecka, kochający, responsywni. Dorośli, którzy jako dzieci rozwinęli umiejętności samoregulacji i samouspokajania się, zauważają i komunikują, jak się czują, czego potrzebują, chętnie eksplorują świat, tolerują rozstania, a także wracają do równowagi emocjonalnej po doznanej krzywdzie czy rozczarowaniu.
Przywiązanie zbudowane na braku poczucia bezpie­­­czeństwa, gdy opiekunowie dziecka są często chłodni, odrzucający, niedostępni, niewrażliwi, karzący czy wykorzystujący, predysponuje do rozwinięcia się przywiązania pozabezpiecznego (wyróżniamy przywiązanie unikające, ambiwalentne i zdezorganizowane). Dorośli wykazujący taki styl przywiązania często albo trzymają się na dystans, bo czują się gorsi, bezwartościowi, lub przywierają do innych. W dzieciństwie nie doświadczyli troski, czułości i jako osoby dorosłe nie potrafią okazać sobie samym współczucia. Za sprawą uwewnętrznionych doświadczeń odrzucenia i poniżenia są również bardzo krytyczni w stosunku do siebie. Wszystko to wpływa na małe umiejętności radzenia sobie ze stresem i z trudnymi sytuacjami. 
Bardzo ważny jest również fakt, że wczesne, szkodliwe rozwojowo doświadczenia mogą pozostawić po sobie stałą reaktywność fizjologiczną w obszarach limbicznych mózgu. Stała reaktywność fizjologiczna wpływa na nasze reakcje oraz naraża nas na ciągłe bycie w stanie podwyższonej gotowości reakcyjnej dwóch struktur mózgowych – mózgu gadziego i układu limbicznego. Oznacza to, że prawdopodobieństwo reakcji afektywnej na sytuacje neutralne rośnie i to w sposób nieprzewidywalny. Istotne jest również to, że wczesne niekorzystne doświadczenia powodują wzrost wrażliwości na późniejsze stresujące zdarzenia. Ogólny poziom reaktywności emocjonalnej i zdolność do regulowania własnych emocji są pod wpływem naszych wczesnodziecięcych relacji przywiązania do opiekunów.

Refleksja nad własnym dzieciństwem 

Dostosuj poniższe pytania do swojej historii. W wypadku wielu z nich nie będziesz miał konkretnych wspomnień, ale reakcje Twojego ciała lub intuicja podsuną Ci odpowiedź. Pomoże Ci również to, co wiesz o swoim dzieciństwie, być może od innych osób. Postaraj się podejść ze współczuciem do wszystkiego, co bolesne lub denerwujące.
Jaki był dla Ciebie pierwszy rok Twojego życia? Czy urodziłeś się przed czasem? Miałeś jakieś problemy zdrowotne? Czy rodzice byli wrażliwi na Twoje potrzeby? Co zazwyczaj się działo, gdy płakałeś? Czy któreś z Twoich rodziców miało poważną depresję, problemy z alkoholem lub ze swoim związkiem? Jak to było, gdy byłeś już starszym dzieckiem, a później przedszkolakiem? Jak rodzice reagowali na Twoje „nie”? Jeśli miałeś rodzeństwo, to jak to na Ciebie wpływało? Jaka relacja łączyła Twoich rodziców i jak wpływało to na rodzinę? Jak było w szkole podstawowej? Czy czułeś się lubiany? Jakich miałeś kolegów i jakie miałeś koleżanki? Czy czułeś, że jesteś częścią grupy? Czy Cię nękano? Jak to było, gdy byłeś nastolatkiem? Wierzyłeś w siebie czy raczej byłeś niepewny? Jak zmiany zachodzące w Twoim ciele wpłynęły na Ciebie pod względem społecznym? Jak Ci się układało z rodzicami? Czy doświadczyłeś z ich strony zrozumienia i wsparcia? Jak uważasz, patrząc wstecz, co jeszcze na Ciebie wpłynęło? Rozwód rodziców, częste przeprowadzki, problemy finansowe, ciężka choroba lub śmierć w rodzinie, brat lub siostra z niepełnosprawnością albo szeroko rozumiane ubóstwo lub uprzedzenia? Czy miałeś jakieś traumatyczne przeżycie, na przykład ktoś Cię wykorzystał, uległe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Zaloguj się

Przypisy