Dołącz do czytelników
Brak wyników

HR mindfulness trendy

16 kwietnia 2019

NR 2 (Kwiecień 2019)

Sposoby przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu

0 65

Wypalenie zawodowe jest doświadczeniem, które może dotknąć każdego z nas – niezależnie od specyfiki pracy czy sytuacji życiowej. W obliczu narastającej konkurencji, swoistej rywalizacji, a także konsumpcjonizmu chcemy więcej, robimy więcej i oczekujemy więcej. I nie ma w tym nic złego, o ile to, czego chcemy i co robimy, pozostaje w zgodzie z tym, jakie mamy zasoby i możliwości.

Zagadnienie wypalenia zawodowego można analizować z dwóch perspektyw jako swoistych determinant doświadczania wypalenia. Z perspektywy indywidualnej istnieje wiele czynników, które predysponują nas do odczuwania narastającego poczucia wypalenia. Również z perspektywy organizacji istnieją czynniki, które zwiększają prawdopodobieństwo wyczerpania sił pracowników, specyficzny drenaż ich zasobów prowadzący w konsekwencji do obniżania się ich efektywności. Warto się zastanowić, jakie błędy popełniamy my, jako pracownicy, a także jakie błędy są popełniane w zakresie zarządzania w organizacji. Celem tych analiz ma być odpowiedź na pytanie, w jaki sposób temu przeciwdziałać, a jeżeli już doszło do tej sytuacji – jak sobie z nią poradzić.

W pierwszej kolejności warto skupić się na perspektywie indywidualnej, a zatem na pewnych błędach popełnianych przez nas samych jako pracowników. W tym celu warto posłużyć się dwoma przypadkami opisującymi jakże często spotykane w życiu działania.
 

Grażyna, 43 lata

Grażyna jest menedżerem biura projektów w branży marketingowej. Obecnie zarządza siedmioosobowym zespołem zaangażowanym w kilka projektów na skalę międzynarodową. Z obecną firmą jest związana od prawie 15 lat. Zaczynała od najniższego szczebla i sukcesywnie pięła się po kolejnych szczeblach kariery. Swoją obecną pozycję zawodową zawdzięcza wysokiej motywacji, zaangażowaniu, a także pasji, którą odczuwa w związku z realizowanymi projektami. Jest osobą ambitną, wytrwałą i konsekwentną. Od zawsze wiedziała, co chce osiągnąć. Wiele razy pokazała, że jest sumienna i zdyscyplinowana. Wie, że sukces nie przychodzi sam, że trzeba o niego walczyć. Prywatnie jest matką dwójki dorastających synów i żoną. Jej mąż również realizuje się na płaszczyźnie zawodowej jako menedżer zespołu IT w międzynarodowym koncernie paliwowym. Zamiłowanie do pracy i wysokie ambicje połączyły oboje partnerów. 
Półtora roku temu Grażyna otrzymała awans na stanowisko kierownicze. Było to spełnienie jej marzeń. Wiedziała, że na pewno poradzi sobie z obowiązkami, ponieważ nigdy nie uciekała od odpowiedzialności i pracy. Niestety, realia pracy na obecnym stanowisku mocno odbiegają od jej wyobrażeń. Natłok obowiązków i spraw zaczął ją przerastać, a zespół, którym zarządza, niestety niekoniecznie dobrze z nią współpracuje. Coraz częściej jest zmuszona zostawać w pracy po godzinach, zabierać pracę do domu, a nawet ­pracować w weekendy; 12–13-godzinny tryb pracy stał się dla niej normą. Do tego doszły problemy i sprawy związane z organizacją pracy biura. Grażyna nie otrzymuje dostatecznej informacji zwrotnej, czasami brakuje informacji dotyczących realizacji poszczególnych zadań, a przełożeni wyższego szczebla nie przejawiają większego zainteresowania jej problemami. 
Dodatkowo do codziennych zadań doszły obowiązki związane z zarządzaniem różnorodną grupą osób – o różnych celach, priorytetach, a także postawach wobec samej pracy. Nie wszyscy pracownicy podzielają zaangażowanie Grażyny i jej zapał do pracy, przez co niejednokrotnie jest zmuszona brać na siebie dodatkowe zadania, monitorować i kontrolować jakość pracy innych oraz gasić pożary w relacjach między pracownikami. Ze względu na zaognioną sytuację w zespole jeden pracownik przebywa na długotrwałym zwolnieniu lekarskim, a dwóch kolejnych sygnalizuje chęć odejścia z pracy. Jeśli do tego dojdzie, dla Grażyny będzie to oznaczać konieczność zaangażowania się dodatkowo w proces rekrutacji oraz wdrożenia potencjalnych nowych pracowników.
Również w obszarze życia osobistego Grażyna nie narzeka na brak obowiązków i zmartwień – tych codziennych, związanych z domem, i tych rodzinnych. Dorastający synowie coraz częściej przysparzają problemów związanych ze szkołą, nauką, a także wychowawczych. Niestety, Grażyna nie ma poczucia wsparcia ze strony męża, który jest mocno zaabsorbowany swoimi problemami w pracy i nie ma wystarczająco dużo energii i czasu, aby odciążyć ją od problemów i obowiązków. Kolejne próby ustalenia podziału zadań kończą się kłótniami, wzajemnymi wymówkami i oskarżeniami.
Wszystko to generuje w Grażynie poczucie przeciążenia, że „tego wszystkiego jest za dużo”. Czasami Grażyna łapie się na rozmyślaniach, aby to wszystko rzucić, uciec, zasnąć i zapomnieć. Wieczorami jest tak zmęczona, że jedyne, co jest w stanie zrobić, to oglądać bezrefleksyjnie telewizję lub po prostu spać. A przecież trzeba posprzątać, przygotować obiad na kolejny dzień, zrobić pranie itd. Są jeszcze zaległe projekty, sprawy, papiery, które przyniosła z pracy. Grażyna ma poczucie wyczerpania. Do tego dochodzi narastające poczucie niepokoju, obniżające jej wydajność w pracy, niewywiązywanie się z kolejnych zadań i ról, np. rodzinnych. Grażyna ma poczucie zaniedbywania synów, męża, a także swoich przełożonych i pracowników. 
Coraz częściej miewa problemy ze snem, nocami dopada ją gonitwa myśli, a w ciągu dnia przez napięcie i przeciążenie ma trudności ze skoncentrowaniem się na tym, nad czym pracuje. Bagatelizuje narastające problemy zdrowotne, ponieważ branie zwolnień lekarskich nie leży w jej naturze, a także nie jest dla niej możliwe. Zawsze pojawiają się myśli: „nie teraz”, „nie mogę”, „kto to wszystko zrobi, jeśli nie ja”. Z różnymi dolegliwościami stara się radzić sobie, przyjmując różne leki. Czuje się pusta, zaniedbana, wyczerpana. Czasami nie potrafi powstrzymać się od płaczu.


Przypadek Grażyny jest klasycznym przykładem przeciążenia pracą, rolą. Jakże często nasze ambicje i motywacje popychają nas do brania na siebie coraz większej liczby zadań i obowiązków. To jednak nie tylko ambicje i aspiracje. To także wewnętrzne poczucie obowiązkowości, sumienności, odpowiedzialności. Te cechy najczęściej oceniamy bardzo pozytywnie w osobach z naszego otoczenia, dążymy do ich rozwoju u naszych dzieci, a nawet sami pracujemy nad tym, aby je w sobie kształcić. Cenimy ludzi, którzy przejawiają inicjatywę, są odpowiedzialni, sumienni i obowiązkowi. Cenimy również umiejętności samodyscypliny i samoskuteczności. I nie ma w tym nic złego, bo przynosi to wiele pozytywnych skutków. To właśnie tego rodzaju osoby odnoszą szeroko rozumiane sukcesy życiowe. 

W tym wszystkim należy jednak pamiętać o granicach – granicy samodyscypliny, obowiązkowości, odpowiedzialności. Granicy, której przekroczenie spowoduje zatracenie tego, co w życiu wydaje się najważniejsze – samego siebie, poczucia szczęścia i radości życia. Życie bowiem to nie tylko praca i obowiązki. To także radość, satysfakcja, spełnianie się. Bardzo ważne, by tej zdrowej granicy nie przekraczać, nie zatracać się, nie ulegać wycieńczającemu, nadmiernemu wydatkowaniu sił i energii. 

Co zrobić, aby nie dopuścić do przeciążenia pracą? 

Przede wszystkim należy dokładnie poznać tę granicę – granicę swoich możliwości, ambicji, planów, zasobów, które posiadamy. Zatracanie się w pogoni za „więcej, więcej”, „szybciej, szybciej” może spowodować, że nasze siły będą się wyczerpywać szybciej, niż zdążymy je zregenerować. Przykładem tego rodzaju sytuacji może być maraton. Jeżeli biegacz zużyje zbyt dużo sił i energii na pierwszym odcinku biegu, nie będzie miał ich wystarczająco, aby ukończyć maraton. Jego bieg może zakończyć się inaczej, niż to sobie zaplanował. Nasze codzienne życie jest takim maratonem. Biegacz musi rozsądnie wydatkować swoje siły, dzielić je, rozkładać odpowiednio na każdy odcinek drogi. 

Na wypalenie zawodowe są szczególnie narażone osoby, które...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Mindfulness"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy