Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i kariera

16 kwietnia 2019

NR 2 (Kwiecień 2019)

Mindfulness w świecie prawa. Praktykowanie mindfulness a zawód prawnika

0 36

Prawnik powinien kierować się zasadą: najważniejszy jest człowiek. Aby w pełni to zrozumieć, sam człowiekiem musi pozostać. Nie zatracić się w dosłownym brzmieniu kodeksów, ale stosować wykładnię uwzględniającą szereg czynników, które są efektem związków pomiędzy ludźmi, emocji, które nimi kierują, czyli zwracać uwagę na szeroko pojęty kontekst. Nie zatracić się w wyścigu zakończonym wygranym procesem, lepszą posadą czy wystawioną fakturą, bo w jego trakcie zapomni o dobru swojego klienta, a na mecie może go czekać zawodowe i ludzkie wypalenie.

Zawód prawnika nie sprowadza się wyłącznie do sprawnego wykonywania rzemiosła polegającego na poruszaniu się w gąszczu przepisów. To nie jest również jedynie uprawianie fechtunku intelektualnego, w którym zwycięstwo zdeterminowane jest bystrością umysłu, szybkością reakcji i nabytą wiedzą. Wykonywanie zawodu prawnika jest także, a może niekiedy przede wszystkim, sztuką porządkowania interakcji międzyludzkich, umiejscawiania ich w ramach prawnych – w miarę możliwości bez naruszania wolności jednostek oraz w służbie i obronie ich słusznych interesów. Prawo, przynajmniej w założeniu, powinno stać na straży wartości – wartości, które w odczuciu obiektywnym są istotne, tj. prawa do życia i jego ochrony, prawa do ochrony zdrowia, wolności, swobody religii i wyznania, stosunków rodzinnych, godności, własności itd. Idea, która powinna towarzyszyć nam, prawnikom, w naszej pracy, wyraża się w pomaganiu ludziom traktowanym jako pojedyncze jednostki oraz tym tworzącym zbiorowość ujętą w różnego rodzaju mechaniz­mach państwowych czy firmowych.

Prawnik – zawód szczególnego ryzyka. Mindfulness a radzenie sobie ze światem wewnętrznym i zewnętrznym

Bycie prawnikiem to również radzenie sobie z emocjami: własnymi i swoich klientów. Poprzez pracę prawnika nad sobą samym świat zyskuje podwójnie. Udoskonalamy swoje człowieczeństwo oraz kompetencje zawodowe, a rozwiązując konflikty w nas samych, jesteśmy w stanie z większym powodzeniem rozwiązywać konflikty międzyludzkie. W tej drodze pomaga praktyka i podejście określane pojęciem mindfulness (uważność). I nie jestem w tym głęboko ugruntowanym przekonaniu odosobniona. Świat prawniczy, ­szczególnie na Zachodzie, już jakiś czas temu zdał sobie sprawę z dobrodziejstw płynących z pracy nad emocjami, myś­lami i ciałem. Prawników przestaje więc dziwić odwoływanie się do praktyk medytacyjnych jako narzędzi służących do redukcji stresu, lęków czy napadów paniki. Bycie uważnym, uważność, która jest fundamentem mindfulness, nie tylko polepsza naszą wewnętrzną percepcję samych siebie, ale również pozwala nam sprostać wyzwaniom, które stawia przed nami świat zewnętrzny. Świat, który już sam w sobie, bez zasługi naszej i naszych mocodawców, jest „nabodźcowany”. 

Regularne praktykowanie mindfulness czyni pracę naszych umysłów bardziej efektywną, wyostrza wrażliwość. Jako prawnicy stajemy się bardziej otwarci na nowe rozwiązania, zbaczamy z utartych ścieżek, poszukujemy innych rozwiązań, z korzyścią dla naszych klientów. Można powiedzieć, że dzięki medytacji pobudzającej aktywność określonych obszarów naszego mózgu budujemy nowe połączenia w tym organie, a ta neuroplastyczność wyzwala nas z oków schematycznego myślenia – w skrócie i przekładając na język prawniczy, zaczynamy tworzyć precedensy. Gdy umiejętnie radzimy sobie z własnymi emocjami, jesteśmy w stanie bez agresji rozwiązywać spory, czyniąc je wymianą ­argumentów, a nie zażartymi, bratobójczymi konfliktami. Od naszych umiejętności, również pozaprawnych, zależy bowiem, czy konflikty będą eskalować, czy zostaną rozwiązane w stadium, w którym straty – szczególnie na poziomie ludzkim, emocjonalnym – będą minimalne albo nie pojawią się wcale. 

Zawód prawnika jest zawodem szczególnego ryzyka. Już od studiów obcujemy z materią, która jest dla nas trudna. Trudna pod wieloma względami. Przytłacza nas ilość wiedzy, którą musimy przyswoić. Prawnik nie kończy swojej nauki wraz ze zdaniem egzaminu ­zawodowego – uczymy się całe życie m.in. po to, aby być na bieżąco ze zmieniającymi się przepisami, aby sprostać oczekiwaniom naszych klientów funkcjonujących w codziennie ewoluującym świecie. Jednak to nie ogrom wiedzy, którą musimy posiąść, czyni ten zawód „niebezpiecznym”. Obarczony jest on potężnym ładunkiem emocjonalnym, który z czasem przemienia się w ciężar, jeżeli nie niemożliwy, to trudny do uniesienia. Gdy rozwiązujemy problemy, uczestniczymy w nich, a to nie pozostaje bez wpływu na naszą psychikę. Ponadto w powszechnej świadomości jesteśmy jako prawnicy zakonotowani w społeczeństwie w określony sposób, który łączy w sobie wybuchową mieszankę szacunku i negatywnych skojarzeń. Jesteśmy „zakodowani” na walkę, stajemy do wiecznego wyścigu. Skoro wybraliśmy ten zawód, oznacza to, że możemy znieść więcej niż zwykły śmiertelnik. Pożądamy wymiernych rezultatów naszej pracy, które wyrażają się poprzez sukcesy przekładające się na materialne korzyści, odpowiedni według nas status życiowy. Nie można oczywiście generalizować i przykładać równej miary do wszystkich wykonujących ten zawód, ale faktem jest, że odsetek – na świecie i w Polsce – osób cierpiących na depresję, stany lękowe, ataki paniki, tzw. wypalenie zawodowe, sięgających po różnego rodzaju używki wśród prawników w stosunku do całej populacji jest nader wysoki, a pokusić się można o twierdzenie, że biorąc pod uwagę podział na zawody – jeden z wyższych. Nie bierze się to znikąd. Pracują na to m.in. stres, przerost ambicji, izolacja zawodowa, frustracja wywodząca się z niemożności sprostania oczekiwaniom i osiągnięcia zamierzonych celów. Na studiach maluje się przed nami fascynującą przyszłość, wizje te podsycane są m.in. przez oczekiwania rodziców, którzy często sami są prawnikami, oraz wyobrażenia o wykonywaniu naszego zawodu rodem z hollywoodzkich filmów. Niestety, konfrontacja z rzeczywi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Mindfulness"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy