Dołącz do czytelników
Brak wyników

Be mindful

7 lutego 2019

NR 1 (Luty 2019)

Mindfulness, czyli uważność jako klucz do bardziej etycznego świata

0 174

Moja pasja i poczucie celu są w dużej mierze napędzane przez głębokie pragnienie zmniejszenia cierpienia na świecie. To właśnie postrzegam jako istotę etyki i staram się promować bardziej etyczny świat poprzez pisanie i aktywizm w przeróżnych formach. Moim celem jest wspieranie promowania zmian w świecie zewnętrznym – pomoc w zmianie priorytetów ludzi i organizacji w celu zapobieżenia cierpieniu wszystkich czujących istot.

Na początek muszę się do czegoś przyznać. Nie jestem pełnoprawnym ekspertem w praktyce uważności. Nie charakteryzuję się spokojem siwobrodego indyjskiego guru. Kiedy dostrzegam niesprawiedliwość, potrafię wpadać w złość w stosunku do innych, a także w stosunku do samego siebie. Nie zawsze udaje mi się okazywać empatię i współczucie, które staram się promować. 
Głęboki stan medytacyjny buddyjskich mnichów wciąż pozostaje poza moim zasięgiem, a moja wiedza na temat jogi nie wykracza daleko poza pozycję psa z głową w dół. W pewnym sensie uważność pozostaje dla mnie bardziej aspiracją niż sposobem na życie.

Dlaczego zatem piszę artykuł na temat uważności?

Dzięki mojemu własnemu procesowi rozwoju osobistego i lepszemu zrozumieniu niektórych podstaw psychologii człowieka stałem się bardziej świadomy tego, jak ważna jest troska o to, aby żyć etycznie i promować etyczne zmiany. Aby móc żyć zgodnie z wartościami etycznymi i dążyć do poprawy stanu otaczającego nas świata, musimy pielęgnować w sobie uważność i troskę.
Koniec końców w etyce chodzi o „innych” – o dbanie o dobro wszystkich czujących istot. A co najważniejsze – chodzi o stworzenie świata, w którym nie dopuścimy do tego, aby inni doświadczali cierpienia, którego sami nigdy nie chcielibyśmy doświadczyć. Etyka może być postrzegana jako przeciwieństwo egoizmu i obsesji na punkcie własnych pragnień i dobrego samopoczucia.
Jednak punktem wyjścia w tym dążeniu do lepszego świata jesteśmy my sami. Są ku temu dwa główne powody. Po pierwsze, nie możemy w pełni zrozumieć sytuacji innych bez jakiegoś odniesienia do nas samych. Tylko poprzez namacalne doświadczenie lub wyobrażenie sobie, jak wyglądałyby pewne doświadczenia, możemy zrozumieć, jak te doświadczenia mogą wyglądać dla innych. A to, że będziemy dbać o zmniejszenie cierpienia innych, jest bardziej prawdopodobne, jeśli będziemy w stanie zyskać prawdziwe poczucie tego, jak by to było, gdybyśmy sami doświadczyli takiego cierpienia.
Widok cierpienia drugiego człowieka może wywołać automatyczną reakcję emocjonalną, np. oglądając film wideo pokazujący dziecko cierpiące na skutek konfliktu zbrojnego, do oczu zaczynają napływać nam łzy. Aby jednak w pełni zrozumieć znaczenie wielu cierpień na świecie, zarówno pośród ludzi, jak i tych, którzy ludźmi nie są, musimy podjąć aktywny wysiłek, aby postawić się na miejscu innych (nazywamy to empatią poznawczą) i wyobrazić sobie, jak by to było naprawdę. To ćwiczenie polegające na spojrzeniu z innej perspektywy może stać się transformacyjne i spowodować, że uświadomimy sobie pilną potrzebę zapobiegania dotkliwemu cierpieniu, gdziekolwiek się ono pojawi.
Po drugie, nie możemy być skuteczni w ulepszaniu świata, jeśli nie zadbamy o siebie samych. Łatwo stać się przytłoczonym, a nawet sparaliżowanym w obliczu kryzysów, z którymi zmaga się nasz świat, i ogromnej ilości cierpienia, jakie w sobie zawiera. Jedynie troszcząc się o własne samopoczucie i stabilność emocjonalną, możemy zachować równowagę i stanowić zrównoważoną siłę na rzecz zmian.

Istnieje kilka klasyfikacji dotyczących empatii. Najczęściej uznaje się, że empatię dzielimy na poznawczą oraz afektywną (emocjonalną). Składa się to na różne umiejętności. Pierwsza forma empatii dotyczy umiejętności rozumienia tego, w jaki sposób ktoś myśli, jego motywów; druga zaś dotyczy umiejętności wczuwania się w jego emocje.

Według mnie to właśnie ten podwójny aspekt uważności może nam pomóc w nieustannym dążeniu do równowagi: pomiędzy świadomością o wielkości cierpień w świecie a naszą własną potrzebą rozwoju, pomiędzy współczuciem dla innych a współczuciem dla nas samych, pomiędzy poszukiwaniem własnego szczęścia a skuteczniejszym działaniem na rzecz zmian.

Współczucie składa się z trzech przepływów: współczucia wobec siebie samego, współczucia wobec innych oraz umiejętności brania współczucia od innych. Może się zdarzyć, że dana osoba umie dawać współczucie innym, ale nie umie już tego czynić wobec siebie samej (lub na odwrót). 

Ogólnie rzecz ujmując, poprzez pielęgnowanie uważności w naszym codziennym życiu możemy zyskać większą świadomość natury świata, w...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Mindfulness"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy