Brak wyników

Narzędzia mindfulness w praktyce

16 kwietnia 2019

NR 2 (Kwiecień 2019)

Co to znaczy „pokochać swój smutek”? Zastosowanie technik uważności i współczucia w obliczu doświadczenia straty

0 149

Mówienie komuś, aby „pokochał swój smutek”, zdaje się przeczące logice i nieproduktywne. Jednakże w tym kontekście nie mamy na myśli pokochania swojego smutku implikującego kurczowe się doń przywiązanie czy niemoc. W rzeczywistości jest to jedyny możliwy sposób, w jaki możemy wytrzymać ból związany z naszym najdotkliwszym cierpieniem i ostatecznie wyjść poza ten ból w kreatywny sposób. Tylko poprzez utrzymywanie naszych złamanych serc i ran w uważnym i współczującym uścisku możemy z czasem przebrnąć przez nasz smutek do etapu pewnego spokoju i rozstrzygnięcia.

Często jesteśmy nieczuli w stosunku do naszych własnych cierpień, czujemy się winni i zawstydzeni faktem, że „pozwoliliśmy, żeby to się nam przydarzyło”. Żałoba jest ciosem, jakich mało. Może spowodować pojawienie się wielu elementów traumy. Warto zauważyć, że gdy doświadczamy nagłej i znaczącej straty, dwie z trzech możliwych reakcji na stres, tzn. uciekaj i walcz, są nam natychmiast odbierane. Dokądkolwiek byśmy uciekli, nasza strata będzie nam towarzyszyć. Nie da się walczyć z jej wynikiem, nie da się go zmienić ani przywrócić [do życia] tego, kogo straciliśmy. Jedyne, co nam pozostaje w reakcji na traumę, to zastygnięcie w bezruchu. Nasz ból zastyga we wszystkich komórkach naszego ciała i w obwodach elektrycznych naszych wzorców myślenia.

To właśnie w takiej sytuacji zastosowanie współczującej świadomości może być tak bardzo pomocne i uzdrawiające. Współczującą świadomość można najłatwiej opisać jako skupienie uwagi podtrzymywane przez dobroć będącą jej intencją. Nasza uważna świadomość jest często bardzo surowa, osądzająca, krytykująca, a czasem nawet pełna złości i urazy. Wyżej wspomniana cecha dobroci jest jej przeciwieństwem. Dobroć ta zawiera w sobie również elementy ­cierpliwości, ­miłości i troski, które nie są obecne w przypadku uwagi, której dobroci brakuje.

Utrzymywanie perspektywy opartej na współczuciu dla samego siebie pozwala nam odłożyć na bok harmonogramy i ukryte zamiary. Angażujemy ból wynikający z naszej straty, ale tylko do pewnego stopnia; wychodzimy z odrętwienia, czując i uwalniając zatrzymany w nim ból, lecz tylko dopóty, dopóki w danym czasie i miejscu czujemy się bezpieczni i władni. Nie musimy wytrwać przez resztę naszego życia; musimy tylko żyć tu i teraz, tak uważni i troskliwi, jak tylko możemy być. Współczująca w stosunku do samego siebie postawa pozwala nam uszanować naturalną mądrość nawet naszego szoku, odrętwienia i wahania.
Ponieważ smutek jest zjawiskiem tak mocno odczuwanym w ciele, warunkowanie naszego życia w naszych głowach, w naszych myślach i koncepcjach, stawia nas w wyraźnie niekorzystnej sytuacji. Już i tak podchodzimy do naszego smutku w większym lub mniejszym stopniu bez kontaktu z naszym ciałem, jego doznaniami i odczuciami, jego naturalnym potencjałem uzdrawiania i jego rytmami.

Oddech może być pomostem pomiędzy naszym odosobnionym życiem a życiem, które jest w pełni świadome ciała i jego fundamentalnej mądrości.
 

Współczującą świadomość można najłatwiej opisać jako skupienie uwagi podtrzymywane przez dobroć będącą jej intencją.


Wszystkie somatyczne narzekania smutku są nieświadomymi głosami ciała domagającego się uwagi. Nerwowość i bezsenność, bóle brzucha i pleców, obrzęk jelit, napięcie zakończeń nerwowych, czarna dziura wewnątrz naszego serca – wszystko to jest opowieścią o bólu spowodowanym naszą stratą i o naszej potrzebie, aby w jakiś sposób, na jakimś poziomie, utrzymać miłosną więź i uleczyć rany.

Pomocne może być zilustrowanie, w jaki sposób współczucie i troskliwa uwaga mogą poprowadzić nas przez ból w kierunku uzdrowienia, wykorzystując jako przykład fizyczne, chociaż niewielkie, lecz bolesne uszkodzenie ciała. Wyobraź sobie, że podczas siekania warzyw nóż wyślizguje Ci się z dłoni i przecina koniuszek palca. Cała Twoja uwaga zostanie natychmiast skierowana na ból w palcu. To tak, jakby cały świat stał się tym bólem.

Jeśli rana i ból nie są zbyt dotkliwe, w ciągu kilku minut początkowy szok może zacząć ustępować. Powraca bardziej globalna świadomość, dzięki której można odzyskać odczuwanie całego ciała (może tylko nieco dziwaczne). Widzisz też na powrót otoczenie kuchenne, w którym przebywałeś. Po zdezynfekowaniu rana zostaje opatrzona, a Ty przez jakiś czas musisz znosić jej pulsowanie i nieuniknione podrażnianie powierzchni, w której umiejscowiony jest ból.

Taka nagła, niespodziewana rana nosi w sobie wiele podobieństw do początkowych etapów straty i żałoby. Związany z nimi ból może przez jakiś czas być bardzo dotkliwy i wszechogarniający. W tym czasie trzeba być świadomym samokrytycznych myśli, które mogą się pojawić i przemieniać gwałtowne doświadczenie bólu w przewlekłe cierpienie: Dlaczego tak się stało? Jak mog­łem być tak beztroski? Gdybym tylko... itd.
 

PRAKTYKI UWAŻNOŚCI I WSPÓŁCZUCIA W OBLICZU DOŚWIADCZENIA STRATY

Praktyka 1. 
Ugruntowane ucieleśnienie
To całkiem naturalne, że doświadczając głębokiego smutku czy traumy, mamy poczucie oddzielenia od ciała, nierealności, odrętwienia i dysocjacji. Warto, szczególnie jeśli nie jesteśmy zaznajomieni z praktykami medytacji lub świadomości ciała, poświęcić tyle czasu, ile potrzeba, na podstawowe ćwiczenia ugruntowujące 
(grounding) i relaksacyjne przedstawione poniżej. Warto też rozpoczynać każdy seans uważności skoncentrowanej na oddechu i ciele od wstępnej praktyki ugruntowania.
Poczuj swoje stopy na podłodze oraz ciężar ciała tam, gdzie siedzisz lub stoisz. Wyczuj wszystkie punkty nacisku, poprzez które Twoje ciało jest połączone z ziemią, krzesłem, podłogą, dywanem itp. Poczuj strukturę ubrań na skórze. Stań się świadomy temperatury powietrza na odsłoniętej skórze. Zaakceptuj to, czego doświadcza ciało, nie osądzając. Poczuj temperaturę i inne doznania w Twoich dłoniach i stopach.
Poczuj kontur Twojego ciała w przestrzeni. Delikatnie i powoli poruszaj swoją świadomością od czubka głowy, poprzez całe ciało, aż do podeszew stóp, a następnie w przeciwnym kierunku. I znowu – zrób to bez osądzania i bez próby zmiany czegokolwiek.
Możesz spróbować zwizualizować sobie przepływ świadomości jako odprężającego i uzdrawiającego światła albo płynu, lecz Twoim głównym celem jest pozostanie nadal w połączeniu z Twoim ciałem, w poczuciu bezpieczeństwa i ugruntowania.

Praktyka 2. 
Odpoczynek w dobroci 

Gdy czujesz, jakby całe Twoje ciało było przepełnione smutkiem, spróbuj wyobrazić sobie przestrzeń wokół Twojego ciała jako uzdrawiające pole światła lub płynnej energii, utrzymujące Twoje ciało w bezpiecznym, opartym na współczuciu stanie. Jeśli jest to dla Ciebie ważne, pole to może stać się dla Ciebie uosobieniem Boga albo posiadać atrybuty konkretnej osoby. Gdy poczujesz nieznaczną ulgę, możesz pozwolić, aby Twoja świadomość połączyła się z tym polem energii, tak abyś sam obejmował współczuciem swoje pogrążone w smutku ciało.
Skuteczną metodą może być fizyczne obejmowanie samego siebie skrzyżowanymi rękoma w taki sposób, aby każda dłoń delikatnie opierała się na przeciwległym ramieniu, albo ewentualnie trzymając miękko złożone dłonie nad splotem słonecznym.
Pamiętaj, że nasze uwarunkowania często powodują opór wobec kierowania współczucia i miłosierdzia do siebie samych. Pokonanie tego oporu jest niezbędne dla rozwoju i uzdrowienia i tutaj znó...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Zaloguj się

Przypisy