Dołącz do czytelników
Brak wyników

Narzędzia mindfulness w praktyce

16 kwietnia 2019

NR 2 (Kwiecień 2019)

Co to znaczy „pokochać swój smutek”? Zastosowanie technik uważności i współczucia w obliczu doświadczenia straty

0 72

Mówienie komuś, aby „pokochał swój smutek”, zdaje się przeczące logice i nieproduktywne. Jednakże w tym kontekście nie mamy na myśli pokochania swojego smutku implikującego kurczowe się doń przywiązanie czy niemoc. W rzeczywistości jest to jedyny możliwy sposób, w jaki możemy wytrzymać ból związany z naszym najdotkliwszym cierpieniem i ostatecznie wyjść poza ten ból w kreatywny sposób. Tylko poprzez utrzymywanie naszych złamanych serc i ran w uważnym i współczującym uścisku możemy z czasem przebrnąć przez nasz smutek do etapu pewnego spokoju i rozstrzygnięcia.

Często jesteśmy nieczuli w stosunku do naszych własnych cierpień, czujemy się winni i zawstydzeni faktem, że „pozwoliliśmy, żeby to się nam przydarzyło”. Żałoba jest ciosem, jakich mało. Może spowodować pojawienie się wielu elementów traumy. Warto zauważyć, że gdy doświadczamy nagłej i znaczącej straty, dwie z trzech możliwych reakcji na stres, tzn. uciekaj i walcz, są nam natychmiast odbierane. Dokądkolwiek byśmy uciekli, nasza strata będzie nam towarzyszyć. Nie da się walczyć z jej wynikiem, nie da się go zmienić ani przywrócić [do życia] tego, kogo straciliśmy. Jedyne, co nam pozostaje w reakcji na traumę, to zastygnięcie w bezruchu. Nasz ból zastyga we wszystkich komórkach naszego ciała i w obwodach elektrycznych naszych wzorców myślenia.

To właśnie w takiej sytuacji zastosowanie współczującej świadomości może być tak bardzo pomocne i uzdrawiające. Współczującą świadomość można najłatwiej opisać jako skupienie uwagi podtrzymywane przez dobroć będącą jej intencją. Nasza uważna świadomość jest często bardzo surowa, osądzająca, krytykująca, a czasem nawet pełna złości i urazy. Wyżej wspomniana cecha dobroci jest jej przeciwieństwem. Dobroć ta zawiera w sobie również elementy ­cierpliwości, ­miłości i troski, które nie są obecne w przypadku uwagi, której dobroci brakuje.

Utrzymywanie perspektywy opartej na współczuciu dla samego siebie pozwala nam odłożyć na bok harmonogramy i ukryte zamiary. Angażujemy ból wynikający z naszej straty, ale tylko do pewnego stopnia; wychodzimy z odrętwienia, czując i uwalniając zatrzymany w nim ból, lecz tylko dopóty, dopóki w danym czasie i miejscu czujemy się bezpieczni i władni. Nie musimy wytrwać przez resztę naszego życia; musimy tylko żyć tu i teraz, tak uważni i troskliwi, jak tylko możemy być. Współczująca w stosunku do samego siebie postawa pozwala nam uszanować naturalną mądrość nawet naszego szoku, odrętwienia i wahania.
Ponieważ smutek jest zjawiskiem tak mocno odczuwanym w ciele, warunkowanie naszego życia w naszych głowach, w naszych myślach i koncepcjach, stawia nas w wyraźnie niekorzystnej sytuacji. Już i tak podchodzimy do naszego smutku w większym lub mniejszym stopniu bez kontaktu z naszym ciałem, jego doznaniami i odczuciami, jego naturalnym potencjałem uzdrawiania i jego rytmami.

Oddech może być pomostem pomiędzy naszym odosobnionym życiem a życiem, które jest w pełni świadome ciała i jego fundamentalnej mądrości.
 

Współczującą świadomość można najłatwiej opisać jako skupienie uwagi podtrzymywane przez dobroć będącą jej intencją.


Wszystkie somatyczne narzekania smutku są nieświadomymi głosami ciała domagającego się uwagi. Nerwowość i bezsenność, bóle brzucha i pleców, obrzęk jelit, napięcie zakończeń nerwowych, czarna dziura wewnątrz naszego serca – wszystko to jest opowieścią o bólu spowodowanym naszą stratą i o naszej potrzebie, aby w jakiś sposób, na jakimś poziomie, utrzymać miłosną więź i uleczyć rany.

Pomocne może być zilustrowanie, w jaki sposób współczucie i troskliwa uwaga mogą poprowadzić nas przez ból w kierunku uzdrowienia, wykorzystując jako przykład fizyczne, chociaż niewielkie, lecz bolesne uszkodzenie ciała. Wyobraź sobie, że podczas siekania warzyw nóż wyślizguje Ci się z dłoni i przecina koniuszek palca. Cała Twoja uwaga zostanie natychmiast skierowana na ból w palcu. To tak, jakby cały świat stał się tym bólem.

Jeśli rana i ból nie są zbyt dotkliwe, w ciągu kilku minut początkowy szok może zacząć ustępować. Powraca bardziej globalna świadomość, dzięki której można odzyskać odczuwanie całego ciała (może tylko nieco dziwaczne). Widzisz też na powrót otoczenie kuchenne, w którym przebywałeś. Po zdezynfekowaniu rana zostaje opatrzona, a Ty przez jakiś czas musisz znosić jej pulsowanie i nieuniknione podrażnianie powierzchni, w której umiejscowiony jest ból.

Taka nagła, niespodziewana rana nosi w sobie wiele podobieństw do początkowych etapów straty i żałoby. Związany z nimi ból może przez jakiś czas być bardzo dotkliwy i wszechogarniający. W tym czasie trzeba być świadomym sa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Mindfulness"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy