Brak wyników

Be mindful

18 maja 2020

6 prostych zasad uważności – cz. 2

250

W 1. części tego artykułu zrobiłam wprowadzenie do mindfulness, wyjaśniłam, czym jest medytacja, czym mindfulness, czym MBSR, a czym uważność. Opisałam też trzy zasady uważności. Dziś opowiem o trzech kolejnych, które uzupełnią tytułową szóstkę.

Zanim jednak do nich przejdę, mam do Ciebie pytania: Jak Ci poszło poprzednim razem? Czy udało Ci się wprowadzić którąś z zasad w życie? Czy to było łatwe, czy trudne? Pomyśl o tym przez chwilę. Jeśli nie czytałeś poprzedniej części artykułu i jesteś tu przechodniem, to polecam Ci albo przeczytanie 1. części, albo krótkiego wprowadzenia poniżej.

Mówimy sobie tutaj o prostych zasadach uważnego życia w oparciu o mindfulness. Mindfulness to ni mniej, ni więcej uważna obecność, dzięki której możemy zapraszać do naszego życia więcej akceptacji i wdzięczności. Aby zaczęło nam to wychodzić w praktyce, uczymy się formalnej medytacji, czyli ćwiczymy uważność.

Następnie to, co „wysiedzimy” na poduszce do medytacji, przenosimy do naszego codziennego życia i tak się to wszystko przeplata – nieformalna praktyka staje się po prostu życiem samym w sobie.

Dlatego w medytacji nie chodzi o to, by cokolwiek wymuszać, zmieniać ani „odlecieć”. Przeciwnie – chodzi o to, by być w pełni obecnym w teraźniejszości, ze świadomością tego, co dzieje się z naszym ciałem, oddechem, myślami przepływającymi przez nasz umysł i emocjami, które w związku z tym się pojawiają.

Tak naprawdę wszystko, co będziesz robić uważnie, stanie się dla Ciebie okazją do ćwiczenia. Całe nasze życie jest zaproszeniem do tej praktyki: mycie naczyń, rozmowa z bliską osobą, picie kawy, branie prysznica, zakładanie swetra, schodzenie po schodach, głaskanie psa, wyglądanie przez okno, podlewanie kwiatów. Wszystko, co robisz i gdziekolwiek jesteś, zaprasza Cię do praktyki uważności. Czy skorzystasz? To już zależy od Ciebie.

W 1. części pisałam o trzech zasadach uważności składających się z trzech aspektów. Nazwałam je prostymi słowami: bezruch, wolniej i ciszej. Poznaj trzy kolejne zasady uważności, które pomogą Ci praktykować.

Czwarta prosta zasada: zauważaj oddech

Oddech jest czymś, co zawsze mamy przy sobie. To cudowna wiadomość w kontekście mindfulness, ponieważ oddech zawsze ma potencjał przywoływania nas do chwili obecnej.

Kiedy w praktyce medytacji siadamy prosto i wygodnie, zaczynamy zwracać uwagę na nasz oddech. Dajemy sobie czas, by wejść w swoje tempo, ustabilizować nasz rytm oddechu. Mamy świadomość, gdzie się znajdujemy, co jest dookoła nas, jak jest ułożone nasze ciało, ale to oddech zaczyna być w centrum. Obserwujemy oddech, a nasz umysł stopniowo się uspokaja.

Robimy wdech i zauważamy, że umysł jednak zaczyna błądzić. Zamiast wpadać w popłoch, robimy wydech i puszczamy to. Nie odrzucamy, nie oceniamy, jedynie zauważamy, że przez nasz umysł przemknęła myśl lub pojawiły się jakieś emocje. A może pobiegliśmy umysłem za jakimś dźwiękiem z zewnątrz? To nie są żadne zakłócenia, wszystko jest w porządku. Z życzliwością i łagodnością pozostajemy świadomi oddechu. Myśli będą przychodzić i odchodzić, a my będziemy w centrum tego wraz z naszym oddechem.

Pomyśl teraz, czym jest dla Ciebie oddech w codziennym życiu, poza poduszką do medytacji. Czy oddychasz swobodnie, czy może wstydzisz się swojego swobodnego oddechu? Bez oddechu nie ma życia. Pozwalasz oddechowi płynąć, czy zaciskasz przepływ w brzuchu, klatce piersiowej, gardle? Jakość oddechu mówi o jakości naszego życia.

A teraz zobacz, jak w praktyce oddech może Cię wspierać w każdej chwili. Kiedy nadciąga wzburzenie, oddychaj. Kiedy pojawia się lęk, oddychaj. Kiedy obserwujesz piękno świata, oddychaj. Kiedy pojawia się ekstatyczna przyjemność, oddychaj. W każdym momencie swojego życia oddychaj świadomym oddechem, który pomoże Ci zakotwiczyć się w chwili. Oddychaj w swoim rytmie, by zestroić się ze sobą, kiedy potrzebujesz być blisko siebie. Oddech to ta chwila. Ta chwila to oddech.

Piąta prosta zasada: korzystaj ze zmysłów

Co składa się na chwilę obecną? Skąd to wiesz? Po czym poznajesz? Po zmysłach. Dzięki pięciu zmysłom jesteśmy wyposażeni w idealny odbiornik świata zewnętrznego. Zmysły informują nas o tym, „jakie” coś jest w danej chwili: ciepłe, zielone, słodkie, korzenne.

Można siedzieć w bezruchu, w ciszy, obserwować oddech i czuć zapach zaparzonej herbaty, dotyk poduszki pod pośladkami, smak powietrza, zapach bzów za oknem i dźwięk skutera dostawcy pizzy.

Dotyk, wzrok, smak, węch i słuch. Każdy z tych zmysłów to nasza przepustka do uważnej obserwacji. Jedno ze słynnych ćwiczeń mindfulness wiąże się z małą niepozorną rodzynką i polega na zaangażowaniu wszystkich zmysłów w jej zjedzenie. Możesz w ten sposób potrenować z czymkolwiek, np. z prysznicem. Lubię podawać ten przykład, ponieważ oprócz tego, że jest świetnym przykładem uruchamiającym wszystkie pięć zmysłów, to jeszcze jego skutkiem jest błogie odprężenie.

Możesz zatem spróbować albo z rodzynką, albo z prysznicem, albo z czymkolwiek jeszcze innym. Istotne jest, by zaangażować wszystkie zmysły. Na przykład podczas brania prysznica może to być: dotyk – poczuj na skórze wodę, jej...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • dostęp do wszystkich treści serwisu www.mindfully.pl
  • nieograniczony dostęp online do wszystkich treści na www.mindfully.pl
  • webinaria mindfulness na żywo
Sprawdź

Przypisy